Jump to content

Jak zrobić wykończenie ścian, które nie przytłoczy małego mieszkania?

From WikiName


Kiedy remontowałam swoją pierwszą kawalerkę, myślałam, że wykończenie ścian to tylko kwestia koloru farby. Szybko się przekonałam, jak bardzo się myliłam. Mając do dyspozycji 28 metrów kwadratowych, każdy centymetr musiał pracować na siebie. Zaczęłam od gładzi, ale po kilku tygodniach pojawiły się rysy. Znajoma poleciła mi wełnę szklaną zbrojoną siatką i cienką warstwę gładzi szpachlowej. Efekt? Ściany są równe jak stół, a przy tym oddychają. W małych przestrzeniach unikam ciężkich struktur, bo optycznie zabierają miejsce. Postawiłam na jasne, matowe wykończenie, które odbija światło i sprawia, że pokój wydaje się większy.



Pamiętam, jak sąsiadka z dołu narzekała na hałas od naszego telewizora. To był impuls do przemyślenia wykończenia ścian od strony akustycznej. W salonie, gdzie mamy kanapę z funkcją spania dla gości, dałam panele akustyczne z włókna poliestrowego. Montuje się je na klej i nie wymagają specjalnej wiedzy. Pokryłam je tkaniną w kolorze piaskowym, co dodało wnętrzu ciepła. W sypialni, gdzie stoi łóżko z pojemnikiem na pościel, wybrałam tapetę z grubego włókna. Tłumi dźwięki, a przy tym łatwo się ją czyści. Dzięki tym zabiegom nasze wieczory są ciche, a goście wysypiają się bez narzekania na odgłosy z ulicy.



Przy wykończeniu ścian w przedpokoju popełniłam klasyczny błąd - pomalowałam je zwykłą farbą. Po roku były obdrapane od toreb i kluczy. Teraz, w tym samym miejscu, mam tynk dekoracyjny z efektem betonu. Nałożyłam go pacą, a potem zabezpieczyłam lakierem. Jest wytrzymały, a przy tym łatwo zmyć zabrudzenia. Wąski przedpokój zyskał industrialny charakter, choć bez przesady. Do tego dodałam wąskie lustro w ramie, które optycznie poszerza korytarz. Gdy wracamy z zakupami, nie martwię się o ślady na ścianie. Twarda powłoka znosi wszystko, a ja oszczędzam czas na sprzątaniu.



W kuchni wykończenie ścian to wyzwanie ze względu na parę i tłuszcz. Zdecydowałam się na płytki ceramiczne w strefie roboczej, ale do reszty użyłam farby kredowej. Daje ona matowe, aksamitne wykończenie, które maskuje nierówności. Farba kredowa jest odporna na wilgoć, ale trzeba ją zaimpregnować woskiem. Nakładałam go miękką szmatką, co zajęło mi wieczór. Efekt? Ściany wyglądają jak po profesjonalnym malowaniu, a ja nie boję się gotować sosów. Przy okazji, przy zlewie mam taflę szkła hartowanego, która chroni przed zachlapaniem. Proste i praktyczne, bez zbędnych dodatków.



Gdy urządzałam pokój dziecka, stanęłam przed dylematem - jak zrobić wykończenie ścian odporne na rysunki i zabawy? Wybrałam tapetę zmywalną z wzorem w małe gwiazdki. Nakleiłam ją sama, choć przy oknach trzeba było uważać z dopasowaniem wzoru. Tapeta jest winylowa, więc kredki i flamastry schodzą wilgotną gąbką. Na jednej ścianie położyłam tablicę magnetyczną w ramie, gdzie mały może tworzyć bez ograniczeń. Dzięki temu reszta pokoju pozostaje czysta. W nocy, gdy śpi na wersalce, ściany nie krzyczą kolorami, co pomaga mu się wyciszyć. To kompromis między estetyką a funkcjonalnością.



Łazienka to kolejne wyzwanie. Wilgoć i para wymagają specjalnego podejścia. Wykończenie ścian wokół wanny zrobiłam z wielkoformatowych płytek gresowych. Mają matową powierzchnię, która nie ślizga się pod stopami. Resztę pomalowałam farbą lateksową do łazienek, która tworzy paroszczelną barierę. Farba jest droższa, ale nie łuszczy się po roku. Na suficie dałem matowy tynk strukturalny, który maskuje nierówności po starym remoncie. Ważny detal - przy prysznicu zamontowałam wąski pas mozaiki, który wizualnie podnosi sufit. Dzięki temu małe pomieszczenie wydaje się wyższe.



Ostatnio przerabiałam wykończenie ścian w sypialni z niskim sufitem. Chciałam uniknąć efektu przytłoczenia. Postawiłam na poziome pasy tapety w odcieniach błękitu i bieli. Wzór rozszerza optycznie pomieszczenie. Łóżko z pojemnikiem na pościel, które tu stoi, ma stelaz listwowy z 16 cm materacem piankowym. To rozwiązanie pomaga zmieścić zapasowe kołdry, ale wymaga, żeby ściany były gładkie - żadne załamania tapety nie będą widoczne. Pomalowałam też sufit na biało z połyskiem, co odbija światło z lampy. Dzięki temu sypialnia jest przytulna, ale nie klaustrofobiczna. Nawet goście na noc, śpiący na kanapie z funkcją spania w salonie, nie narzekają na ciasnotę.



W salonie, gdzie spędzamy najwięcej czasu, wykończenie ścian musiało łączyć estetykę z praktycznością. Wybrałem tapicerka welurowa na jednej ścianie jako to miękki panel, który pochłania dźwięki. Resztę pomalowałam na ciepły beż. Gdy wracamy wieczorem, ściany tworzą spokojne tło dla naszych rozmów. Przy telewizorze zamontowałem listwy przypodłogowe z kanałem na kable, co eliminuje bałagan. Wersalka, która stoi pod oknem, ma mechanizm DL, co ułatwia rozkładanie na noc. Dzięki takiemu wykończeniu ścian, salon jest zarówno strefą relaksu, jak i miejscem dla gości. Każdy detal ma znaczenie, od koloru po fakturę.